wtorek, 29 grudnia 2009

Choinka

Tak tak, wyjątkowy przejaw mojej twórczej inwencji - plastikowa choinka :)



 

 

Szydełkowe dzwoneczki na niej zawisły. Sztuk sześć.

Pierniczki





W zeszłym roku był debiut. W tym - powtórka. I pomagier rok starszy.





Efekt:


 


 



wtorek, 22 grudnia 2009

środa, 4 listopada 2009

Stare dzieje



Moja pierwsza praca krzyżykiem. Ze dwa lata temu to popełniłam.

niedziela, 25 października 2009

Metryczka

Jeszcze nie wiem, czy dla chłopczyka, czy dziewczynki - dlatego tylko w szarościach. Wraz z dalszym rozwojem wypadków dojdą i nowe kolory.Misiek wisi na sznurze z praniem (śliniakiem i skarpetkami). Słodki taki jest - ale jakże inaczej, wszak to dla niemowlaka :)




poniedziałek, 19 października 2009

Globalistko i Adamie - odpowiadam na x4, choć chyba Was nie zaskoczę. Zabawa taka jest ponoć, no to się bawmy:

4 miejsca, w których mieszkałam:
- mamusiny brzuch,
- ulica Odrowążów,
- ulica Sztygarska - obie w tym samym mieście,
- wielgachny dom, w którym będzie mój wielgachny pokój, i zmywarka będzie, i wanna wielka, i wielka szafa pełna ubrań, i jeszcze lodówka pełna ciastek - na razie mąż "na to robi" :)

4 miejsca, do których lubię wracać:
- Tatry,
- własne łóżko,
- męża ramiona,
- cukiernia.

4 ulubione potrawy:
- knedle ze śliwkami,
- naleśniki,
- zimne piwo może być?
- i ciasta wszelkie :)

4 potrawy, których nie znoszę:
- placki ziemnaczane,
- jogurty do picia wszelkie,
- wszystko, co ma dużo cebuli w sobie,
- ... i już nie wiem. Resztę lubię albo chętnie spróbuję.

4 pasje:
Pasja to za duże słowo, ale lubię:
- czytać,
- dziergać i haftować,
- robić coś z niczego,
- chodzić po górach.

4 miejsca, które bym zwiedziła, gdybym miała taką możliwość:
- Afrykę bym chciała zobaczyć. Etiopia np.
- I jeszcze Indie.
- Z bliższych to Praga ciągle przede mną.
- No i może jeszcze... Paryż.

4 seriale, programy, które lubię:
- szkoda gadać...

4 miejsca pracy:
- sprzedawałam zeszyty,
- wciskałam ludziom "towary luksusowe",
- ze trzy tygodnie pouczyłam młodzież...
- a teraz pracuję w bibliotece :)

4 rzeczy, które bym chciała zrobić, przeżyć:
- chciałabym wejść do swojego mieszkania i pomyśleć: nic tu już nie trzeba zrobić...
- jeszcze z dwójkę dzieci urodzić. I wychować.
- nauczyć się grać na skrzypcach (niewykonalne...),
- no szóstkę w totka bym chciała wygrać, a co!

4 ulubione filmy:
- 21 gramów - taki smutny, że aż bolało,
- Pokuta,
- hmmm.... No  Lektor z ostatnio widzianych dobry był...
- I może jeszcze...Zielona mila.

Te akurat mi przyszły do głowy. Jutro bym pewnie inne wymieniła.

4 ulubionych wykonawców muzyki:
- SDM. Chyba jest ich czterech? :)

4 rzeczy, które robię po wejściu do internetu:
- włączam PROLIBA,
- sprawdzam pocztę,
- odwiedzam jedno takie forum tajemne, co lubię ciągle już od lat paru,
- "zaglądam" do znajomych.


No, udało się. Teraz poczwórnie dziękuję za włączenie mnie do zabawy. Jak Ania założy bloga, to ja ją zaproszę... Na razie ucinam łańcuszek.

środa, 30 września 2009

Moja pierwsza robótka skończona



Tak z bliska:









A tu już w całej okazałości. Moim zdaniem - jak na pierwszy raz - to całkiem całkiem :) Tylko co ja teraz z tym zrobię?

piątek, 25 września 2009

Kolczyk jeden z wielu

Kolczyków już od dłuższego czasu nie robię, ale uchowało mi się kilka par. Może jeszcze do tego wrócę.

Szkło weneckie:

Dopiero się uczę!

I dlatego efekt na razie przybiera niebezpiecznie kształt czapeczki (a ma to być serwetka...).
To MA BYĆ serwetka:





Krzyżykiem, krzyżykiem

Zaczęłam ludzi w deszczu. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale haftuje się przyjemnie. Moje pierwsze spotkanie z rujnującą budżet muliną DMC - nie widzę różnicy, od następnego obrazka wracam do Ariadny.



 I krzyżyki z bliska:



Następne zdjęcie - kiedy skończę. A to może trochę potrwać...

czwartek, 24 września 2009

Słoń w składzie porcelany...

... wykazuje się podobną gracją, jak ja w kuchni. Ale... czasem mi się zdarza pokucharzyć. Znalazłam zeszłoroczne ciasteczka. Wyglądały lepiej niż smakowały :)



Żeby na początek było słodko i nieskromnie...

Efekt radosnej twórczości:



Kochany, najkochańszy i niepowtarzalny - Antek :)

środa, 23 września 2009

Potworzę i potworzę - czyli manifest programowy

.

 Bolesław Leśmian

Dusiołek


Szedł po świecie Bajdała,

Co go wiosna zagrzała
Oprócz siebie — wiódł szkapę, oprócz szkapy — wołu,
Tyleż tędy, co wszędy, szedł z nimi pospołu.

Zachciało się Bajdale
Przespać upał w upale,
Wypatrzył zezem ściółkę ze mchu popod lasem,
Czy dogodna dla karku — spróbował obcasem.

Poległ cielska tobołem
Między szkapą a wołem,
Skrzywił gębę na bakier i jęzorem mlasnął
I ziewnął wniebogłosy i splunął i zasnął.

Nie wiadomo dziś wcale,
Co się śniło Bajdale?
Lecz wiadomo, że szepcąc przystojność przestworza,
Wylazł z rowu Dusiołek, jak półbabek z łoża.

Pysk miał z żabia ślimaczy —
(Że też taki żyć raczy!)
A zad tyli, co kwoka, kiedy znosi jajo.
Milcz, gębo nieposłuszna, bo dziewki wyłają

Ogon miał ci z rzemyka,
Podogonie zaś z łyka.
Siadł Bajdale na piersi, jak ten kruk na snopie —
Póty dusił i dusił, aż coś warkło w chłopie!

Warkło, trzasło, spotniało!
Coć się stało, Bajdało?
Dmucha w wąsy ze zgrozy, jękiem złemu przeczy —
Słuchajta, wszystkie wierzby, jak chłop przez sen beczy!

Sterał we śnie Bajdała
Pół duszy i pół ciała,
Lecz po prawdzie niedługo ze zmorą marudził —
Wyparskał ją nozdrzami, zmarszczył się i zbudził.

Rzekł Bajdała do szkapy:
Czemu zwieszasz swe chrapy?
Trzebać było kopytem Dusiołka przetrącić,
Zanim zdążył mój spokój w całym polu zmącić!

Rzekł Bajdała do wołu:
Czemuś skąpił mozołu?
Trzebać było rogami Dusiołka postronić,
Gdy chciał na mnie swej duszy paskudę wyłonić!

Rzekł Bajdała do Boga:
O, rety — olaboga!
Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka,
Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka?