piątek, 25 września 2009

Krzyżykiem, krzyżykiem

Zaczęłam ludzi w deszczu. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale haftuje się przyjemnie. Moje pierwsze spotkanie z rujnującą budżet muliną DMC - nie widzę różnicy, od następnego obrazka wracam do Ariadny.



 I krzyżyki z bliska:



Następne zdjęcie - kiedy skończę. A to może trochę potrwać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz